Drewniany chłopiec

Czytaj więcej...

Zarówno optymiści jak i pesymiści twierdzą, że świat stoi przed nimi otworem, różnica jest taka, że ci drudzy wiedzą o jaki otwór chodzi – tymczasem pewien Francuz, niepoprawny optymista, w całym swoim szaleństwie zamieszkał w pokoju bez jednej ściany zwanym sceną i to jest właśnie jego otwór na świat.

Najseksowniejsze okładki płytowe

Czytaj więcej...

My, faceci, pięknem puchu marnego zachwycamy się od zarania dziejów, jeszcze przed wynalezieniem Playboya. Więcej powiem — sztuka powstała z powodu kobiet i większość historii sztuki stanowią próby uchwycenia tego „och”, przez które pierwszy mężczyzna zapragnął zaludnić Ziemię.

Koniec wieńczy dzieło

Czytaj więcej...

Dziś będzie nietypowo. Kalliope brutalnie natchnęła mnie wczoraj w kinie. W czasie filmu. W drugiej połowie filmu. Tak dokładnie to pod koniec filmu. Właściwie na napisach końcowych. Bo jeśli film jest dobry – a i takie zdarza się dziś wyświetlać w kinach – to w całym genialnym i harmonijnym splocie obrazów i dialogów swojej opowieści autor przygotował też dla widza moment zadumy – błogą czerń z muzyką i nienachalną wzmianką o ludziach pracujących na sukces filmu.

Sztuka z kraju Wisłą i Odrą płynącego

Czytaj więcej...

Wczoraj odbyła się gala Fryderyków – bo przesadą byłoby napisać, że wczoraj pokazano transmisję z gali. Nie minęła godzina, a TVP musiała przerwać, by pokazać relację na żywo z tragicznego siedemset czterdziestego szóstego odcinka Barw Szczęścia. Na szczęście wysokość słupków oglądalności po tej niebezpiecznie dużej dawce kultury w publicznej telewizji wróciła do normy.

Seks, alkohol i papierosy, czyli jazz

Czytaj więcej...

Dziś zaczął się wrocławski festiwal Jazz nad Odrą – jest to nie tyle powód, co wymówka na napisanie dzisiejszej notki. Ale o tym za chwilę. Na pewno wymądrzanie się na temat jazzu byłoby co najmniej nie na miejscu. Bo niby ta muzyka łączy, niby dzieli. Louis Armstrong stwierdził na przykład, że jazz to najskuteczniejsza broń w walce z rasizmem, bo dobra gra na trąbce oślepia na kolor skóry grającego.

Złe dobrego początki

Czytaj więcej...

Andrzej Poniedzielski powiedział kiedyś, że żyjemy w społeczeństwie coraz bardziej świadomym kulturalnie – rośnie w naszym kraju liczba osób, które mniej więcej podejrzewają z której strony siada się do fortepianu, i to przy zamkniętych obu klapach. Zaczynając wywód tym drastycznym prologiem zastanawiam się czy przypadkiem szanowny pan nie trafił w sedno.

ale@decybeledizajnu.com