Oto najlepsze okładki Cover awArts 2025
W czasach, gdy streaming redukuje muzykę do miniaturowego piksela na ekranie smartfona, w Cover awArts celebrujemy fizyczny ciężar okładki, detale opraw graficznych i rytuał sięgania po płytę winylową. Tegoroczne finałowe zestawienie pokazuje, że polski design muzyczny jest w znakomitej formie, z imponującą swobodą balansując między surowym, bezkompromisowym undergroundem i produkcyjnym rozmachem. Kto więc w tym roku wyznacza kierunki w projektowaniu i rozdaje karty?
Selekcja nie była prosta. Spośród 87 nadesłanych projektów – z których każdy na swój sposób definiował pojęcie „opakowania na muzykę” – tegorocznych zwycięzców w kategoriach Najlepsza Okładka oraz Najlepsza Oprawa Graficzna wyłoniło sześcioosobowe jury. Postawiliśmy na unikalny miks wrażliwości, łączący teorię designu, radiową intuicję, wydawnicze doświadczenie i bezkompromisowy uliczny detal. Różnorodność tych światów to największa siła konkursu – gwarancja, że na stole jurorskim obroniły się wyłącznie projekty z silną tożsamością. W tym roku decydowali:
Gosia Jakubowska – dziennikarka muzyczna radiowej Trójki, która trzyma rękę na pulsie nowej muzyki
Marianna Czwojdrak – projektantka i badaczka wizualna, która po raz kolejny wnosi do obrad czujne, analityczne spojrzenie na strukturę i detal
Bogna Świątkowska – ikona niezależnej kultury, założycielka Fundacji Bęc Zmiana i była redaktorka naczelna kultowej „Machiny”
Artur „Chino” Oleś – producent muzyczny i grafik, współzałożyciel kolektywu Radar, łączący klubową energię z precyzją kompozycji.
Tomek Kudlak – projektant graficzny, współzałożyciel i mózg Obiekt Studio
Piotr „osiemdziewiec” Pytel – fotograf bezbłędnie dokumentujący głównie warszawską rap-scenę.
Obok profesjonalnego panelu, czyli obrad jury, tradycyjnie i z pełną mocą wybrzmiał też Wasz głos. Nagroda Publiczności to od lat najczystsza forma weryfikacji – tu liczy się tylko jedno: pierwsze wrażenie, jakie robi front płyty. W tej edycji w internetowym głosowaniu na Najlepszą Okładkę oddaliście aż 13 649 głosów. Dla nas to jasny komunikat: ten jeden kadr, który firmuje cały album, to dla Was coś znacznie ważniejszego niż tylko grafika wrzucona do sieci. To wizualny punkt wejścia do świata artysty czy zespołu. Dziękujemy, że niezmiennie angażujecie się w ten wybór z taką siłą!
36 wyróżnionych projektów zaprezentujemy podczas uroczystego wernisażu w Galerii Szałfynster w Katowicach już w czwartek 6 sierpnia 2025 roku. Start wydarzenia o godzinie 19:00.
Wystawę będziecie mogli oglądać do 23 sierpnia. By nie przegapić kolejnych informacji na temat wystawy i wydarzeń towarzyszących, które dla Was szykujemy, koniecznie obserwujcie naszego Instagrama: @decybeledizajnu.
Laureaci otrzymają szklane statuetki Cover awArts oraz nagrody pieniężne:
1 miejsce: nagroda 2000 zł
2 miejsce: nagroda 1500 zł
3 miejsce: nagroda 1000 zł
Nagroda publiczności: 1000 zł
Poniżej prezentujemy wyniki w kategorii Najlepsza Okładka i Nagroda Publiczności. W osobnym artykule możesz poznać wyniki w kategorii Najlepsza Oprawa Graficzna.

30
Okładka piątej płyty Żyta jako pierwsza w jego dyskografii bazuje na namalowanym przez niego kompletnym obrazie. Inspiracją była fotografia znajomych rapera z samolotu, której kadr i klimat dały początek malarskiej kompozycji. Za opracowanie graficzne całości odpowiada Norbert Zbiciak, wieloletni współpracownik Żytniaka. Ostateczna decyzja o formie tego frontu zapadła podczas wspólnej rozmowy współautorów przy kawie.

29
Paweł Stasiewicz zaprojektował okładkę tak, aby wszystkie informacje – tytuł albumu, wykonawcy, nazwy utworów i czas ich trwania – znalazły się wyłącznie na froncie. Tył i wnętrze wydawnictwa pozostały puste, wypełnione jedynie szarą aplą. „MANNA” zawiera cztery kompozycje muzyki współczesnej, zbudowane z przetworzonych dźwięków preparowanego fortepianu i głosu. Surowość i minimalizm okładki idą w parze z ambient-noise’owym charakterem materiału.

28
Okładka albumu zarejestrowanego na finale trasy przed niemal 50-tysięczną publicznością festiwalu ZORZA opiera się na fotografii Daniela Jaroszka, wykonanej podczas koncertu Podsiadły i Rojka. Bartek Walczuk (Osom Studios) i Jacek Rudzki „Znajomy Grafik” zdecydowali się na oszczędny, niemal portretowy front, nieobciążony typografią ani dodatkowymi elementami. Kompozycja opiera się na precyzyjnie wybranym kadrze, oddającym zarówno skalę wydarzenia, jak i emocjonalny kontakt dwóch artystów.

27
Okładka autorstwa studia Bebok Design to ilustracja, która żyje kontrastem. Ciemna sylwetka w błękitnej, rysowanej kredką marynarce magnetyzuje spokojem, podczas gdy wokół niej krążą organiczne, falujące linie. Limonkowa typografia świetnie rozbija dominujące mroczne tło, dodając całości plakatowego charakteru, a spokój sylwetki kontrastuje z energią otoczenia, budując dynamiczne, niejednoznaczne napięcie.

26
Okładka albumu „Iskry” Mateusza Franczaka to surrealistyczna kompozycja autorstwa Adama Podniesińskiego, łącząca oniryczną symbolikę z oszczędną formą. Kontrast krwistoczerwonego tła i głębokiego błękitu postaci buduje atmosferę skupienia i tajemnicy. Centralny motyw chmury-hełmu z papierową gwiazdą i księżycem otwiera przestrzeń skojarzeń, tworząc autonomiczny, wizualny świat korespondujący z warstwą muzyczną albumu.

25
Okładka winylowego wydania „Anatemy” to finał trylogii, w którym ludzka forma ustępuje miejsca futurystycznej mutacji. Projekt Mateusza Lenglinga, Justyny Śmigasiewicz i Kuby Gendźwiłła jest radykalnym, cyfrowym odczłowieczeniem – portret rapera, przekształcony za pomocą 3D sculptingu, staje się biomorficzną formą na granicy człowieka i maszyny. Hiperrealistyczna twarz ucieleśnia alienację i ucieczkę od rzeczywistości, a high-techowy klimat dopełnia tę wizję.

24
W tej okładce Iwo Jankowiak rozgrywa cichy konflikt dwóch światów – surowej ulicy i chłodnej logiki biznesu. Zderzenie postaci „hustlera” z sylwetką w garniturze nabiera znaczenia dzięki symbolicznej bramie, która nie tyle dzieli, co zmusza do wyboru. Ręcznie malowana kompozycja i typografia wnoszą do projektu napięcie, którego nie da się podrobić cyfrowo.

23
Ta okładka to oszczędne w środkach studium prostoty i głębokiej introspekcji. Dominika Jaruga i Joanna Saloni postawiły na minimalizm, w którym centralnym motywem jest zwykła, samoprzylepna karteczka. Zakrywając twarz artysty, papierowa notka wykracza poza swoją użytkową funkcję, stając się symbolem zapisu ulotnych emocji. Pozbawiona zbędnych ozdobników kompozycja koresponduje z intymną warstwą muzyczną.

22
Maks Plakiat Bereski stworzył dziesiątki ilustracji, odręcznych szkiców oraz typografię, które posłużyły jako baza do dwóch okładek ostatniego projektu Quebo – głównego wydania „Północ/Południe” oraz albumu z remiksami „Wschód/Zachód”. Pomysł odnosi się do choroby dwubiegunowej i prowadzi przez obie skrajności postaci Quebonafide, a kolorystyka i kompozycja konsekwentnie dzielą okładki na dwa kontrastujące światy. Całość powstała pod kierunkiem Martyny Rychlińskiej i Kuby Grabowskiego.

21
Ornament zbudowany z organicznej, przypominającej sadzę typografii otacza czarno-biały portret artysty z twarzą częściowo ukrytą w nieproporcjonalnie dużych dłoniach. Full Metal Jacket, Wojciech Koss i Jerzy Gruchot stworzyli projekt świetnie pokazujący chaos myśli i presję świata zewnętrznego, od której bohater próbuje się odciąć. Okładka oddaje introspektywny, samotniczy charakter twórczości Sydoza, który eksploruje wyobcowanie i potrzebę zniknięcia.

20
Cały front tej okładki zajmuje zdjęcie braci Kacperczyk wciśniętych w jeden, przeskalowany garnitur – specjalnie wykonaną rzeźbę-strój z miejscem na dwie głowy. To dosłowna ilustracja hasła, które dało tytuł piątemu albumowi duetu: dwóch braci staje się jednym Kacperczykiem, a wraz z nimi także wszyscy słuchacze. Fotografię ustrzelił Marcin Kempski, a w roli art directora po raz pierwszy wystąpił Mac Adamczak. Artwork towarzyszący albumowi zaprojektował Miłosz Chudy.

19
Karol Jaworski buduje na tej okładce reinkarnację TAMTENa z poprzedniej płyty jako rozwarstwiającą się skamielinę-mumifikację, z której wydostaje się opalizująca fala emocji. Białe tło nie jest czyste – pokrywają je kurz, mech i biologiczne formy. Okładka uderza ładunkiem, który w postpandemicznym świecie wreszcie znalazł ujście. Typografia jest eklektyczna: tytuł napisano fontem przypominającym strzępy taśmy filmowej, a krój przy pseudonimie artysty odnosi się do legend polskiej sceny.

18
Okładka Ziomców nawiązuje do (nie)sławnej z kiosków i stacji benzynowych gazety „Detektyw”. Krzysztof Piwnik narysował front odręcznie, ołówkiem, a kolor nałożył cyfrowo w postprodukcji. Stylistyka kryminalnego tabloidu doskonale gra z hip-hopową stylówą grupy, ale też z lekko prześmiewczym, sensacyjnym charakterem albumu. Niskobudżetowa estetyka wzmacnia szorstkość i bezpośredniość przekazu, organizując cały wizualny świat najnowszego projektu toruńskiego składu.

17
Martyna Pisarczyk w projekcie „moon flowers” postawiła na rzemieślniczy sznyt, wybierając szlachetną cyjanotypię. Naświetlone słońcem polne kwiaty, ułożone w zarys księżyca, nawiązują bezpośrednio do tytułu i nazwy zespołu. Nieregularne konstelacje zanurzają się w pruskim błękicie, kontrastując z efemerycznym różem. Teksturowe „wypaczenia” i chemiczne ślady na papierze pobrzmiewają niczym shoegaze’owy fuzz czy delay.

16
Niezwykle surowy front „Wytrycha” rezygnuje z tanich dekoracji na rzecz siarczystego uderzenia w emocje. Studio Connect the Dots, we współpracy z Arkiem Lewandowskim i Aleksandrem Bylickim, stworzyło okładkę działającą jak tytułowe narzędzie – precyzyjnie dobrany klucz, który otwiera odbiorcę na oścież. Skąpana w mroku sylwetka i techniczny rygor kompozycji budują tu gęsty, niepokojący klimat.

15
Okładka „404” – soundtracku z życia Ostrego osadzonego w 2025 roku – tak jak sam album, w całości pracuje na estetyce lat 80. Pomysł wziął się bezpośrednio od artysty, znawcy syntezatorów i historii hip-hopu, który chciał uchwycić vibe minionej dekady, gdy jako dziecko zafascynował się światem bitów, sampli i synthów. Koncepcyjnie front poprowadziło studio Connect the dots, oprawę zaprojektował Arek Lewandowski, a ilustrację wykonała Julia Boruta.

14
Patrycja Długosz i Asia Nawojska w małym krakowskim studio, przy użyciu zaledwie kilku lamp, stworzyły kadr hipnotyzujący zmysłowością. Autorki projektu wierzą, że niskobudżetowe realizacje prowokują do większej kreatywności. Efektowna, fakturowa powłoka, która wygląda jak kosztowne szkło, to w rzeczywistości zwykła biurkowa podkładka z sieciówki. Ta czuła, plastyczna kompozycja udowadnia, że w projektowaniu liczy się przede wszystkim oko i czujność.

13
Paulina Kolesnikowa zbudowała okładkę albumu Kosmonautów z kolażu kolorowych naklejek na warzywa i owoce z bazarków, pochodzących między innymi z Argentyny, Brazylii, Cypru, Egiptu, Turcji, Maroka i Tunezji. Drobne, gęsto upakowane znaki graficzne korespondują z podobnie przetworzonym wizerunkiem kota z kreskówki, który stanowi centralny punkt frontu. Przygaszone barwy i komiksowy charakter materiału odzwierciedlają witalność i eksperymentalny ton „Kumpli”.

12
Front autorstwa Anny Kaźmierak bezbłędnie chwyta „absolutny wir” współczesnego folku. Projektantka odrzuca przaśny sentymentalizm, serwując na okładce ekspresyjną ilustrację skrzypka w samym sercu ognistego cyklonu. Surowa symbolika ognia i wirującego ruchu udowadnia, że ludowość w tym wydaniu to rwący, niebezpiecznie wciągający żywioł, którego nie sposób zignorować.

11
Okładka „Nowych Legend” nie tyle przyciąga wzrok, co budzi niepokój. Kamienny Idol ze Zbrucza zderza się tu z cyfrowym szumem i glitchową deformacją. Zbiok Czajkowski buduje obraz pełen napięcia – płaczące bóstwo i drżące kontury wprowadzają aurę współczesnego horroru. Brutalistyczna estetyka splata się z miejskim folklorem, zapowiadając surową, niejednoznaczną muzykę.

10
Centralnym motywem okładki jest symboliczna dziura w ogrodzeniu – metafora wyjścia zespołu na świat. Na ten obraz nałożone zostały koncentryczne okręgi, czyli zobrazowane fale dźwiękowe jazzowego brzmienia Omasty. Mocna typografia dopełnia brutalistycznego, streetowego klimatu, a całość kompozycji zamyka owijka obi. Front debiutanckiego albumu krakowskiego jazzbandu zaprojektował Jacek Rudzki „Znajomy Grafik”.

9
Czy minimalizm może poruszyć bardziej niż ekstrawagancka forma? Marta Polończyk postawiła na absolutną spójność formy z treścią, odnajdując odbicie intymnej natury muzyki w odręcznym rysunku psa o imieniu Figo. Ten ledwie widoczny detal nadaje projektowi wyjątkową, nieoczekiwaną siłę, dowodząc, że najcichszy gest bywa najsilniejszym znakiem rozpoznawczym całej okładki.

8
Są przedmioty, których nie da się nazwać jednym słowem. Aleksandra Ołdak stworzyła enigmatyczny obiekt, dryfujący między bronią a ozdobą, relikwią a zagrożeniem. Stalowy połysk i analogowe ziarno nadają mu aurę artefaktu z innego czasu, wymykającego się prostym definicjom. Zupełnie jak muzyka Kuby Ziołka: czuła, ale z ostrzem w środku.

7
G.I. Joe, komiksy fantasy i hip-hop powoli wychodzący z piwnic – ta stylistyka wprost cytuje wizualny język lat 80. i 90. Ornamentalna ramka rodem z karty kolekcjonerskiej czy klasycznych RPG-ów zatrzymuje wzrok na froncie, do którego ilustrację przygotował baskijski artysta Cuero Negro. Steez i Oskar to wyraźnie zarysowane alter ega, a konsekwentna, gęsta typografia osadza projekt w epoce, do której się odwołuje.

6
Fotografia Matta J-Scotta, utrzymana w tonacji sepii, dotyka tego, co najbardziej intymne i bolesne. Okładka jest fotograficzną ilustracją wewnętrznego dialogu Rejsela z tą częścią jego ludzkiej natury, przed którą człowiek najczęściej ucieka. Szpony uosobienia mrocznego ego na jego gardle i obezwładniający strach w oczach sprawiają, że obok tego kadru nie da się przejść obojętnie.

5
Warzywa, które wiozą w przezroczystych walizkach Franek Warzywa i Młody Budda, zostały pożyczone z lokalnego warszawskiego warzywniaka. Fotografię ustrzelił Bartosz Kordek przy lotnisku Chopina i, jak sam mówi, jest ona metaforą polskości jako produktu eksportowego oraz konfrontacji lokalności z globalnym światem. Cały front powstał bez użycia AI: stylizacje przygotowała Jagoda Komorowska, poligrafią zajął się Olaf Zoneman.

4
Ludowe dziady, gabber i słoneczne południe gdzieś na Kaszubach – Beata Czurakowska uchwyciła moment, w którym folklor przestaje być drętwym eksponatem. Dwie postacie w słomianych strojach z kolorowymi wstążkami wydają się tańczyć przed drewnianą stodołą z energią rodem z klubowego parkietu. Kadr jest szeroki, światło naturalne, a kontrast między etnograficznym kostiumem a ortalionem w azteckie wzory mówi więcej niż jakikolwiek manifest.

3
Czy da się zatrzymać moment całkowitej sielanki na jednej fotografii? Okładka debiutu Przebiśniegów to sentymentalna stopklatka najdłuższego dnia w roku. Alicja Kamińska i Chris Willow postawili na marzycielski nastrój, miękkie ziarno i obraz, który bardziej przywołuje mgliste wspomnienie niż opowiada konkretną scenę. To kadr pełen dziecięcej lekkości i cichej tęsknoty za ciepłym, letnim wieczorem, który mógłby trwać dłużej.

2
Oniryczna, krucha, zawieszona między snem a jawą. Okładka Marty Tworkiewicz wygląda jak imaginacja utkana z elektroniki, wspomnień i ulotnych emocji. Abstrakcyjne, świetliste plamy oraz płynne linie budują przestrzeń pełną nostalgii i surrealizmu. Bez dosłowności, za to z silnym ładunkiem emocjonalnym – powstała na tablecie graficznym ilustracja wprowadza intymny wymiar, wpisujący się w estetykę labelu 00effort.

1
To dźwięk biurowej niszczarki podsunął autorowi pomysł na okładkę. Julian Achilles Pawlak skojarzył te odgłosy z próbkami audio, przesłanymi mu przez dawnego przyjaciela, Artura Iwińskiego, przypominające podarte, nigdy niewysłane listy, którymi próbował wskrzesić znajomość. Praca nad okładką dla postrockowego składu z Poznania stała się dla niego symbolem odnowienia tej przyjaźni – choć jest szorstka i pozbawiona typografii, emanuje ciepłem i nostalgią.
Nagroda Publiczności

1
Formalną inspiracją dla autorki tej okładki było licealne vademecum do fizyki. Przy pracy nad frontem „Kosmobotaniki” Aleksandra Simińska wykorzystała estetykę ilustracji ze szkolnych podręczników – uproszczonych, opisowych, dających poczucie odkrywania nieznanego – by pokazać przenikanie organicznej natury roślinności i geometrycznych form rakiety kosmicznej. Na okładce albumu te dwa światy zderzają się w ograniczonej palecie granatów i turkusów, budując nocny, kosmiczny nastrój.
Powiązane artykuły:
-
Oto najlepsze oprawy graficzne Cover awArts 2025
13 lipca 2026Tegoroczne finałowe zestawienie pokazuje, że polski design muzyczny jest w znakomitej formie, z imponującą swobodą balansując między surowym, bezkompromisowym undergroundem i produkcyjnym rozmachem.
-
Najlepsze oprawy graficzne Cover awArts 2024
7 lipca 2025To już dwunasty raz, gdy wybieramy najlepsze oprawy graficzne albumów muzycznych roku. Każda z tych prac to wizualna brama do dźwiękowego świata – starannie zaprojektowane wydawnictwo, które w pełni dopełnia muzykę, jaką reprezentuje.
-
Najlepsze okładki Cover awArts 2024 (TOP 10)
28 czerwca 2025W finałowym zestawieniu znalazły się zarówno skromne, niszowe wydania, nietuzinkowe perełki z undergroundu, jak i rozbudowane projekty stworzone z produkcyjnym rozmachem. Poznaj projekty z miejsc 10-1 w kategorii Najlepsza Okładka.