Cover awArts 2020: TOP 10-1

Hasłem przewodnim ósmej edycji Cover awArts jest „Uncover the story”. Chcemy spojrzeć pod „maskę” okładki, poznać kryjącą się za nią historię, dać głos autorom opraw. Możecie też odsłuchać muzyki, którą skrywa oprawa, to ona nadaje kontekst grafice i pozwala spojrzeć na projekt w pełnym świetle.

Przed wami najlepsze okładki płyt 2020 roku. Jeśli chcecie dowiedzieć się, co o zwycięskich okładkach sądzą nasi jurorzy, zapraszamy do nagrania z internetowej gali – pierwszej w historii plebiscytu!

10

Brak retuszu, sztuczne piegi i magnetyczna postać idealnie obrazują historię przedstawioną na albumie. Grafika symuluje zdjęcie ubrane w transparentną kopertę. Tam, gdzie pojawiłaby się taśma klejąca, dostrzec można maleńki nadruk z informacją o albumie. Okładka powstała we współpracy z fotografką Magdą Michalak oraz samym barvinskym.

posłuchaj

9

„Art Brut 2”, również w warstwie graficznej, jest kontynuacją kultowego, wydanego nieoficjalnie przez PRO8L3M mixtape’u Art Brut. Bogactwo historii do opowiedzenia oraz inspiracji płynących z polskiej muzyki lat 70., 80., a nawet wczesnych 90., na których bazowało wydawnictwo, pozostawiło artystom niedosyt. Mając jeszcze kilka pomysłów, duet postanowił uzupełnić to, czego nie udało się zaprezentować wcześniej. Tak jak przed sześciu laty oprawę stworzył Fuzi UVTPK, legendarny graficiarz i tatuator. I tylko bohaterowie z blokowiska przenieśli się w bardziej sprzyjającą scenerię.

posłuchaj

8

Kundel to próba porzucenia pustych aspiracji społecznych i postawieniu się w roli obserwatora, który nie rzuca się w oczy, choć wie najwięcej. Na okładkę autorzy wybrali nietypowe i wręcz trudne pod względem promocji zdjęcie Artura Rojka, który po raz pierwszy patrzy na słuchacza niemiłym, wręcz wrogim spojrzeniem, które w pewien sposób hipnotyzuje odbiorcę. Trochę jak z kundlem – nawet jeśli patrzy mu dobrze z oczu – nie znamy jego historii i nie wiadomo czy można go pogłaskać.

posłuchaj

7

Powroty

Zuza Krajewska Michał Koncikowski Jan Wachowski Bartek Walczuk

Bilety do kontroli. Powroty to graficzna interpretacja tytułu albumu. Powrót do domu, z trasy. Powroty do innych środowisk społecznych. Reportażowe zdjęcia Zuzy Krajewskiej uwieczniają przedział podmiejskiej kolejki, a złowrogie, klasyczne ilustracje dodają całości niepokoju, otwierając jednocześnie furtkę do dalszej wizualnej polemiki z odbiorcą.

posłuchaj

6

Okładka jest ironicznym obrazem sztucznego świata, który czasami kreują raperzy. Ich drogie ubrania, podobnie jak samochody, są niejednokrotnie wypożyczane, a piękne zdjęcia okładkowe powstają w brzydkich studiach fotograficznych, podobnych do tego z okładki. Zbudowanie dmuchanego samochodu z balonów okazało się dużym wyzwaniem. Pierwszy baloniarz niespodziewanie wyjechał za granicę i ślad po nim zaginął. Nagle okazało się, że jest sezon balów karnawałowych w przedszkolach i specjaliści od budowania konstrukcji z balonów są bardzo zajęci. W końcu zadania podjął się pan Paweł z Piotrkowa Trybunalskiego. Pojazd budował w domu przez dwa dni, a sam montaż w studio pochłonął pięć godzin.

posłuchaj

5

Od początku solowej kariery Szatta nad przygotowywaniem projektów graficznych czuwa Zgonowicz. Praca nad albumem „Gonna Be Fine” była jednak wyjątkowa. Przede wszystkim, od strony muzycznej to najbardziej dopracowany projekt Łukasza, który powstawał przez długi czas – większość materiału dźwiękowego (fieldrecording) zebrał podczas swoich podróży po Wyspach Owczych i to te podróże były główną inspiracją do stworzenia warstwy wizualnej. Artystom zależało na pokazaniu podróży przez pryzmat zaglądania w głąb siebie i odnalezieniu tam siły, by sprostać przeciwnościom losu.

posłuchaj

4

Nabywcy preordera nie kryli zaskoczenia zawartością koperty, gdy trafiła do nich pierwsza, “bazarowa” wersja Romantic Psycho z nerdowym zdjęciem przy fortepianie. Była to oczywiście kontynuacja przewrotnej komunikacji marketingowej, której szczytem było pojawienie się twarzy rapera na krzyżówkach Technopolu. W końcu musiał jednak nastąpić plot twist. Po kilku dniach fani otrzymali drugą przesyłkę zawierającą właściwą kopię Romantic Psycho, której język wizualny silnie odwołuje się do fascynacji rapera Japonią. Samo zdjęcie to reinterpretacja fotografii Franka Sinatry przytłoczonego fankami – motywu obecnego także w życiu rapera. Boczny pasek, włożony na właściwą grafikę to nawiązanie do japońskich wersji importowanych albumów, które zaopatrzone są w OBI, czyli etykietę w formie papierowej szarfy.

posłuchaj

3

Jacek Walesiak wspólnie z artystami starał się przełamać konwencje okładek płyt rapowych w dużej mierze opartych o fotografię. Zdecydowali się na użycie kolażu i prostego motywu kolorowych kropek, który pociągnął całą komunikację wydawnictwa. Nieszablonowe przedstawienie imprezowej sytuacji „kolegów” na XVII-wiecznej rycinie okazało się strzałem w dziesiątkę. Okładka miała także formę animowaną. Dodatkowo w oparciu o front powstały także gify do insta stories (do znalezienia pod jwp).

posłuchaj

2

Tytuł albumu miał dotyczyć tego rodzaju uśmiechu, który nie zawsze jest szczery, a gdy jest wymuszony sytuacją, bądź presją otoczenia, zawsze wygląda kwaśnie. Szukając metafory dokładnie takiego uśmiechu, autorzy dotarli do klasycznego portretu rodzinnego, na którym wszyscy, choć uśmiechnięci, czują się zgoła odmiennie. Zdjęcie na okładkę stylizowane jest jak ujęcia, które znamy z salonów fotograficznych w latach 90-tych – tło zwane „gnieciuchem”, przejaskrawione ubrania (przez co każdy członek rodziny wygląda jak z innej bajki), archaiczne fryzury i wymuszony uśmiech. A pomiędzy tym wszystkim kilka ukrytych smaczków, które widać od zaplecza.

posłuchaj

1

Wybór nie mógł być inny. Okładka H8 została uznana za najlepszą zarówno przez internautów, jak i nasze jury. Fotografia działa na każdym poziomie – budzi emocje, prostymi środkami opowiada historię, a przy tym jest idealna technicznie. Zderza statyczną, geometryczną scenerię z dynamiczną akcją. Nic dziwnego, że autorzy nie zdecydowali się na zakłócenie jej typografią.

posłuchaj

Powiązane artykuły: